Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 lutego 2024
piątek, 15 grudnia 2023
O dziewiątej?
Trochę inna wersja. Po pierwsze feministyczna, pozwoliłam sobie zmienić z lekka tekst. Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak samo jak mi :) Jest też wolniejsza, bardziej klimatyczna. Lubię takie leniwe śpiewanie. Dobrej zabawy!
poniedziałek, 2 października 2017
Blues pierwszy
Czy wiesz
dokąd iść
Gdy nikt nie czeka
Na ciebie
Czy wiesz dokąd pójść
Pocałunki zniknęły
Utonęły w mlecznej mgle
Ciepło dłoni twych
Rozwiał zimny wiatr
Milczenia
Czy wiesz
dokąd iść
Gdy nikt nie czeka
Na ciebie
Czy wiesz dokąd pójść
Błogie spojrzenia
W twardy diament zastygły
A pluszowe poranki
Otuliła biała szadź
Rozstania
Czy wiesz
dokąd iść
Gdy nikt nie czeka
Na ciebie
Czy wiesz dokąd pójść
Jestem kim nie byłam
Będę kim nie jestem
Zostawiłeś pustkę
W której mieści się wszechświat
Cierpienia
Czy wiesz
dokąd iść
Gdy nikt nie czeka
Na ciebie
Czy wiesz dokąd pójść
czwartek, 27 października 2016
Good Bye
Nie wiem dlaczego po angielsku. Tak się poskładało. Tak może mniej bolało. Sposób na dystans. To była pierwsza i ostatnia śmierć, która zrobiła na mnie takie wrażenie. Ciekawe co będzie w kolejnym życiu... /tłumaczenie poniżej/
Good Bye
Good Bye
Born in the Winter
Died in the Fall
We fall in love
In the early spring
Summer was crazy
Fulfilling dreams
Music has made us
Siamese twins
Sights full of suffer
Miscarried sounds
Telling the stories
Of our previous lives
Why have you gone
And where are you now
I feel so lonely
So empty inside
There is no show
Nothing’s going on
Scraps of my hope
Drown in a swamp
Sky’s only grey
Smiles’ never pure
Words now mean nothing
‘cause there’s no you
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
do widzenia
urodzeni zimą
odeszliśmy jesienią
zakochaliśmy się w sobie
wczesną wiosną
lato było szalone
spełniały się sny
zjednoczeni w muzyce
syjamskie bliźnięta
spojrzenia pełnie cierpienia
poronione dźwięki
opowiadają historie
naszych dawnych źyć
dlaczego odszedłeś?
i gdzie teraz jesteś?
czuję wielką samotność
i pustkę gdzieś wewnątrz
nie ma żadnego show
nic nie musi trwać
skrawki nadziei
utonęły w bagnie
niebo jest zawsze szare
uśmiechy nigdy szczere
słowa znaczą nic
bo nie ma ciebie
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia
urodzeni zimą
odeszliśmy jesienią
zakochaliśmy się w sobie
wczesną wiosną
lato było szalone
spełniały się sny
zjednoczeni w muzyce
syjamskie bliźnięta
spojrzenia pełnie cierpienia
poronione dźwięki
opowiadają historie
naszych dawnych źyć
dlaczego odszedłeś?
i gdzie teraz jesteś?
czuję wielką samotność
i pustkę gdzieś wewnątrz
nie ma żadnego show
nic nie musi trwać
skrawki nadziei
utonęły w bagnie
niebo jest zawsze szare
uśmiechy nigdy szczere
słowa znaczą nic
bo nie ma ciebie
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
wtorek, 25 października 2016
swing
/tłumaczenie poniżej/
swing
swing, swing back and forward
swing
swing, swing back and forward
swing, swing up and down
broken dreams
they never
come true
just a shot of red wine with coke
just a shot of your face in my eyes
swing, swing back and forward
swing, swing up and down
raped hearts
they never look straight
into your eyes
just a shot of a dream of no future
just a shot just give me just a shot
in my back
swing, swing back and forward
swing, swing up and down
broken dreams
they never
come true
just a shot of red wine with coke
just a shot of your face in my eyes
swing, swing back and forward
swing, swing up and down
raped hearts
they never look straight
into your eyes
just a shot of a dream of no future
just a shot just give me just a shot
in my back
huśtawka
w przód i w tył
w górę i w dół
złamane marzenia
nigdy się nie spełniają
jeden strzał wina z colą
jeden strzał obrazu twojej twarzy w moich oczach
w przód i w tył
w górę i w dół
zgwałcone serca
nigdy nie patrzą prosto
w oczy
strzał ze snu bez przyszłości
jeden strzał, strzel raz
w moje plecy
w przód i w tył
w górę i w dół
złamane marzenia
nigdy się nie spełniają
jeden strzał wina z colą
jeden strzał obrazu twojej twarzy w moich oczach
w przód i w tył
w górę i w dół
zgwałcone serca
nigdy nie patrzą prosto
w oczy
strzał ze snu bez przyszłości
jeden strzał, strzel raz
czwartek, 15 września 2016
Black
Black, ostatnia historia związana z J., to jeden z tych tekstów, które napisały się same. W języku angielskim. Nagle. Po prostu. Bez ważenia słów. Co ciekawe, gdy go przed chwilą tłumaczyłam, też stało się to po prostu. Bez ważenia słów. Takie sytuacje nazywam sztuką. Bo sztuka to przejaw absolutu w naszym ziemskim życiu.
BLACK
his hand on my stomach my finger on his
lips
it’s dark… and getting darker
my sweat on his neck his tongue in my ear
thrill… that let us breath
his
deep black eyes
with
sparkling white ice
leaving
my heart
with
burning mark
my hand on his cheek his lips on my knees
flash… that goes so deep
he’s fading away my tears in his eyes
we’ve been one… just for a while
his deep black eyes
with
sparkling white ice
leaving
my heart
with
burning mark
CZERŃ
jego dłoń na moim brzuchu, mój palec na jego ustach
jest ciemno, będzie jeszcze ciemniej
mój pot na jego karku, jego język w moim uchu
dreszcz, który pozwala nam żyć
głębia jego czarnych oczu
pobłyskujących białym lodem
wypala w moim sercu
płonący znak
moja dłoń na jego policzku jego usta na moich kolanach
błysk, który dociera najgłębiej
jego obraz znika, moje łzy w jego oczach
byliśmy jednym, przez chwilę
głębia jego czarnych oczu
pobłyskujących białym lodem
wypala w moim sercu
płonący znak
Etykiety:
jojo,
miłość,
music,
muzyka,
namiętność,
nowy jork,
piosenka,
poem,
poezja,
sex,
song,
sztuka,
tłumaczenie,
tylko smutne piosenki,
wiersz,
wspomnienia
niedziela, 11 września 2016
Muzyka
J. jak pisałam był muzykiem. Zdarzało się nam grać razem. Tak po prostu. Bez zamysłów. Dla czystej przyjemności odczuwania jedności w muzyce. Ale dużo bardziej wolałam patrzeć i słuchać jak on gra i śpiewa. Było w tym coś ostatecznego. Niewyrażalna prawda. Nieziemska czystość. Znałam bardzo wielu muzyków, ale tylko on był z nią tak bardzo stopiony.
no chasing
just looking
putting some words together
no chasing
just looking
passing the vibe
he’s turned away
she’s hidden even deeper
no time to loose
loosing all the time
no chasing
just looking
putting some words together
no chasing
just looking
passing the vibe
run along the highway
jumping into lights
fly over the river
longing for the sounds
no chasing
just looking
putting some words together
no chasing
just looking
passing the vibe
blood on his fingers
blood in her mouth
her heart is cracking
as he sings out his life
no chasing
just looking
putting some words together
no chasing
just looking
passing the vibe
piątek, 26 sierpnia 2016
Warsaw - New York
J. był muzykiem z NYC. Zakochałam się w jego głosie, tekstach i oszczędnym korzystaniu z gitary. Utopiłam się w jego czarnych oczach. Dałam zaczarować przepięknemu uśmiechowi.
Podczas koncertów widać było, że bardziej pasowałby do Europy. Ale nie chciał tu zostać. Zawsze mówił, że jego dom jest w USA. A szkoda...
Z jego okazji powstało bardzo dużo wierszy. Zaprezentuję trzy, które weszły do materiału "Tylko smutne piosenki".
"Warsaw - New York" to piosenka o tęsknocie. Tęsknocie za bliskością, ciepłem... dziś powiedziałabym, że po prostu za oksytocyną. Bo kiedy jej brakuje, nic tak naprawdę nie jest ważne. Nic nie jest w stanie dać nam choć odrobiny radości. Wszystko jest puste, szare i często pozbawione sensu.
Warsaw - New York
i don’t know
if that’s grey november sky
or that’s
famous november rain
or that smooth
bitch insomia
one of my best
friends
i don’t know
but I don’t
care about beaujolais nouveau
and I don’t
care about guns in brixton
and I don’t
care about the stage play
that I should
star in tonight
i don’t care
my fingers are
blood coloured
juniper’s
exploding in my mouth
diamond sharp
tears are ripping my eyes and cheecks
i miss him…
like hell
i miss him
those twinkles
in his black eyes
and delight
that comes with his wide smile
and his voice
that reaches
the innermost
recesses of my soul
i miss him
like hell… and in hell I am four
thousands miles away
środa, 10 sierpnia 2016
już po
Jest kilku artystów, którzy mieli kolosalny wpływ na kształt mojej wrażliwości, osobowości, kreatywności i gustu. Funkcjonują w moim sercu jako niedoścignione ideały, gwiazdy, do których warto próbować sięgać, pocieszyciele dający ukojenie, oddech, ciepło i poczucie bezpieczeństwa.
Jednym z nich jest Leonard Cohen. Jego poezja, proza, głos i podejście do życia są bardziej niż najbliższy przyjaciel. A "Słynny błękitny prochowiec" jest w moim świecie jeszcze słynniejszy niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Dlatego ośmieliłam się wykorzystać ten utwór jako inspirację do podsumowania relacji z Panem Karateką. Czułam, że ciężar tej opowieści jest równy ciężarowi tamtej opowieści, choć są zupełnie inne. Acz obydwie opisują zawiłe, kręte i niepojęte ścieżki miłości.
Zanim więc przeczytasz mój wiersz, posłuchaj "Prochowca".
Jest na przykład tutaj (polecam oryginalny, angielski tekst, tłumaczenie tylko w uzasadnionych przypadkach): https://www.youtube.com/watch?v=tAmQgI_Mun4
Już Po
jest 4 nad ranem, wiem, że to banalne
tyle dobrego, że marzec, nie że kończy się
grudzień
szadź już zniknęła i śnieg już się topi
list piszę do pana, nie mów jak się czujesz
wiem, że wybrałeś, podjąłeś decyzję
ostatni raz dziś piszę, nie odezwę się więcej
a
mój syn wciąż pamięta imię twe
i
wieczór gdy przez chwilę zająłeś się nim
i cóż mogę powiedzieć, miłość załzawia mi oczy
kłamałam gdy pisałam, że na nią już zbyt późno
kłamałam, że przyjaźń, łgałam, że będzie
dobrze
po cichu wierzyłam, że jednak tutaj dotrzesz
przepraszam za twój czas, za zmarnowany przeze
mnie czas
nigdy więc nie będzie nas
nie sądziłam, że to aż takie trudne
a mój syn wciąż pamięta imię twe
i
wieczór gdy przez chwilę zająłeś się nim
tak,
mój syn pozdrawia cię też
już się uśmiecham i usta znowu maluję
listu pana nie czytam i marzeń nie snuję
zdjęcia wyrzucam, na esemesy przyjdzie czas
imię na wyświetlaczu, fajnie, że choć tyle mam
podobno życie przede mną i nie ma się czego
bać
chyba życzę ci szczęścia
a tak dużo mogłam dać…
a mój syn wciąż pamięta imię twe
i
wieczór gdy przez chwilę zająłeś się nim
uściski,
Jojo
niedziela, 7 sierpnia 2016
ona
Niedzielne popołudnie to nie jest dobry moment na publikowanie takiej piosenki. Ale z drugiej strony żaden nie będzie. Bo czy jest dobra pora na uświadomienie sobie, że definitywnie nie, że ostatecznie to ona, nie ja, że wszystko wewnątrz i na zewnątrz umiera...? O dziwo nie musiałam długo szukać słów, które najbardziej po mojemu opisałyby śmierć (bo taki mamy tu zamysł). To jeden z tych tekstów, który przybył nie wiem skąd, a ja czułam się jak przekaźnik, cała moja rola polegała na jak najszybszym zapisaniu tego, co się pojawia...
Ona
Ona
patrzę nie pytam
słucham nie mówię
jestem gdy jesteś
znikam gdy znikasz
pozdrów ją ode mnie
albo nie, nic nie mów
patrz tu było serce
teraz nic już nie ma
płaczę spokojnie
wina już nie piję
wina jest niczyja
odchodzę dobrowolnie
byłam szczęśliwa
miałam białe skrzydła
teraz gorycz w ustach
krew w oskrzelach. koniec
pozdrów ją ode mnie
albo nie, nic nie mów
patrz tu było serce
teraz nic już nie ma
czwartek, 4 sierpnia 2016
absynt
Pan Karateka był cudowną inspiracją. Szczególnie, kiedy uświadomiłam sobie, że nigdy nie będziemy na tyle blisko, by zaspokoić tę absolutnie podstawową potrzebę bliskości. Udało mi się więc złapać rąbek cierpienia i ukręcić z niego monstrualny parawan, który skutecznie zasłaniał wszystko i wszystkich. Jedyne, co przez niego prześwitywało to świadomość, że w takim stanie można naprawdę zgrabnie poskładać słowa-ilustracje tej ciężkiej choroby zwanej miłością.
Absynt
z zachodu do wschodu
myśli nie o bogu
szminką zmalowana
panu do końca oddana
a przecież prosiłam
zostań nim nie odzyskam sił
a przecież prosiłam
zostań, to tylko kilka chwil
zielenią płonąca
anyżkiem pachnąca
łzy ze zdjęcia
pańskiego zlizuję
a przecież prosiłam
zostań nim nie odzyskam sił
a przecież prosiłam
zostań, to tylko kilka chwil
solą szczypiąca
bez oczu patrząca
szalikiem pana
do cna opętana
a przecież prosiłam
zostań nim nie odzyskam sił
a przecież prosiłam
zostań, to tylko kilka chwil
Subskrybuj:
Posty (Atom)
