Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowieść. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

Good Bye

Nie wiem dlaczego po angielsku. Tak się poskładało. Tak może mniej bolało. Sposób na dystans. To była pierwsza i ostatnia śmierć, która zrobiła na mnie takie wrażenie. Ciekawe co będzie w kolejnym życiu... /tłumaczenie poniżej/


Good Bye

Born in the Winter
Died in the Fall
We fall in love
In the early spring
Summer was crazy
Fulfilling dreams
Music has made us
Siamese twins

Sights full of suffer
Miscarried sounds
Telling the stories
Of our previous lives
Why have you gone
And where are you now
I feel so lonely
So empty inside

There is no show
Nothing’s going on
Scraps of my hope
Drown in a swamp
Sky’s only grey
Smiles’ never pure
Words now mean nothing
‘cause there’s no you

Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well
I won’t survive, neither stay alive
Good bye good nite farwell sleep well
Pain in my vains boold in my eyes
Good bye good nite farwell sleep well

I won’t survive, neither stay alive


do widzenia

urodzeni zimą
odeszliśmy jesienią
zakochaliśmy się w sobie
wczesną wiosną
lato było szalone
spełniały się sny
zjednoczeni w muzyce
syjamskie bliźnięta

spojrzenia pełnie cierpienia
poronione dźwięki
opowiadają historie
naszych dawnych źyć
dlaczego odszedłeś?
i gdzie teraz jesteś?
czuję wielką samotność
i pustkę gdzieś wewnątrz

nie ma żadnego show
nic nie musi trwać
skrawki nadziei
utonęły w bagnie
niebo jest zawsze szare
uśmiechy nigdy szczere
słowa znaczą nic
bo nie ma ciebie

do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
nie przetrwam, i nie zostanę żywa
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie
ból w moich żyłach, krew w moich oczach
do widzenia, dobranoc, żegnaj, śpij spokojnie

nie przetrwam, i nie zostanę żywa




niedziela, 7 sierpnia 2016

ona

Niedzielne popołudnie to nie jest dobry moment na publikowanie takiej piosenki. Ale z drugiej strony żaden nie będzie. Bo czy jest dobra pora na uświadomienie sobie, że definitywnie nie, że ostatecznie to ona, nie ja, że wszystko wewnątrz i na zewnątrz umiera...? O dziwo nie musiałam długo szukać słów, które najbardziej po mojemu opisałyby śmierć (bo taki mamy tu zamysł). To jeden z tych tekstów, który przybył nie wiem skąd, a ja czułam się jak przekaźnik, cała moja rola polegała na jak najszybszym zapisaniu tego, co się pojawia... 

Ona

patrzę nie pytam
słucham nie mówię
jestem gdy jesteś
znikam gdy znikasz

pozdrów ją ode mnie
albo nie, nic nie mów
patrz tu było serce
teraz nic już nie ma

płaczę spokojnie
wina już nie piję
wina jest niczyja
odchodzę dobrowolnie


byłam szczęśliwa
miałam białe skrzydła
teraz gorycz w ustach
krew w oskrzelach. koniec

pozdrów ją ode mnie
albo nie, nic nie mów
patrz tu było serce

teraz nic już nie ma